Na nieruchomościach możesz zarabiać

Mieszkanie w dobrym stylu

Chrapka dla inwestorów

Dziś kolejny wpis poruszający tematykę optymalizacji parametrów naszej inwestycji. Wielu doświadczonych inwestorów mawia, że zysk na nieruchomości wypracowujemy już podczas jej zakupu. Odnosi się to do poszukiwania okazji inwestycyjnych i błędnego założenia, że wartość nieruchomości zawsze będzie rosnąć.

Kryzys finansowy w USA w latach 2007-2008 spowodowany był w dużej mierze przewartościowaniem rynku nieruchomości – banki udzielały kredytów nawet na 130% wartości w przekonaniu, że wartość nieruchomości lada dzień osiągnie wartość równą wysokości kredytu, a później go przewyższy. Niestety ekonomia tak nie działa, a kruche podstawy wzrostu cen nieruchomości w USA uległy przegrzaniu.

Dlatego tak ważne jest, aby nasza inwestycja była zyskowna dokładnie w momencie jej zakupu. Przykładem może być zakup zaniedbanego mieszkania, które odstrasza potencjalnych kupujących (takich, którzy kupują dla siebie i podejmują decyzje pod wpływem emocji). Ty jako inwestor widzisz jednak nieco inną stronę tej inwestycji i zdajesz sobie sprawę, że jeśli posprzątasz to mieszkanie będzie cieszyć się o wiele większym powodzeniem – czytaj więcej na stronie Novena. W takiej sytuacji zarabiasz już na samym początku.

Mieszkanie w mieścieRynek pierwotny mieszkań łakomym kąskiem

Ja jestem nastawiony na rynek pierwotny dlatego jedynym wyjściem, aby zarabiać na starcie jest uzyskiwanie znaczących rabatów od deweloperów oraz dokładne sprawdzanie inwestycji, które w powszechnym przekonaniu mają sporo problemów i odstraszają potencjalnych kupców. Umowę na pierwsze mieszkanie podpisałem na etapie gdy jeszcze nawet o dziurze w ziemi było trudno mówić. Inwestycja miała duże opóźnienia i chętnych było tyle co kot napłakał choć lokalizacja i metraż były idealne na inwestycje pod wynajem.

Co zrobiłem?

  • Sprawdziłem powody tych problemów.
  • Skalkulowałem ryzyko.
  • Wynegocjowałem bardzo dobre warunki.Minął już ponad rok od podpisania pierwszej umowy. Problemy na budowie zostały rozwiązane, sama budowa w końcu wystartowała, a mieszkanie obok mojego można obecnie kupić za blisko 25 tyś więcej. Czyli już teraz mieszkanie choć jeszcze nie zostało wybudowane jest warte kilkanaście procent więcej, a gdybym zdecydował się na cesję umowy (czego nie zrobię) to licząc rentowność od gotówki którą w ten zakup zainwestowałem wynosiłaby w granicach 150 % w nieco ponad rok.

    Jest jednak jeden poważny minus tej sytuacji. Możliwe, że w drugim etapie zaczną sprzedaż z wyższego pułapu cenowego, a to już mnie tak bardzo nie cieszy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s